Wyprawa do Neapolu 4/4 – restauracje

A co z restauracjami?

Trzeba przyznać, że bardzo wiele oczekiwaliśmy po włoskiej kuchni. Byliśmy w kilku miejscach, ale poza nielicznymi wyjątkami wszystko co nas spotkało było… takie sobie. Restauracje w Neapolu okazały się pomyłką. Może to właśnie tak miało wyglądać? Nie wiemy. Po kolei i pokrótce opiszemy to co nas spotkało w gastronomii w Neapolu i okolicach.

Capri

Na Capri wpadliśmy w cudowne, jak nam się wydawało miesjce. Le Ondine Beach Club tuż nad samym brzegiem zatoki, wspaniały widok na przepływające statki, zapach morskiej bryzy i wyśmienita kuchnia…dolce vita. O ile okoliczności przyrody dopisały, o tyle kuchnia była bardzo kiepska. Najpierw wieki czekaliśmy na kelnera. A dania? Poza owocami morza, które jedyne okazały się zjadliwe, dostaliśmy po wysuszonym kawałku mięsa i sałatce. Sałatka składała się z sałaty rzymskiej, pomidora i na zielono ugotowanego jajka. Ogólna katastrofa kulinarna.

Sorrento

Zachciało nam się kawy i deseru na jednej z włoskich wąskich uliczek. Trzeba przyznać, że chodziliśmy dosyć długo aż trafiliśmy. D’Anton od razu nas urzekł. W cieniu, w miarę na uboczu. Wyśmienita kawa i wyśmienity deser. Wspaniałe coctaile owocowe i lemoniada. Tak. To było coś, czego oczekiwaliśmy. Po paskudnym obiedzie było jak znalazł.

Neapol

W samym Neapolu przede wszystkim urzekła nas cukiernia. Najlepsza kawa i desery były w Cuori di Sfogliatella praktycznie zaraz obok dworca kolejowego. Bardzo miła obsługa, ceny w miarę umiarkowane, można płacić kartą, wszystko świeżutkie. Kolejnym miejscem jakie odwiedziliśmy była Fratelli la Bufala. Tutaj się niestety zawiedliśmy. Jedzenie było takie sobie, obsługa niemiła a ceny bardzo wysokie. Złe wrażenie lokalnej gastronomii udało się się zatrzeć położonej niedaleko Naples National Archaeological Museum Pizzeria Aiello. Doskonałe makarony, owoce morza i wyśmienita pizza. O wspaniałej obsłudze nie wspominając.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.