Hotel Ibis Zabrze

Wstęp

Tym razem pojechałem do Zabrza. Mając coś do załatwienia w okolicy i znając swoją niechęć do porannego wstawania, postanowiłem i tym razem skorzystać z hotelu. Może nie będzie zdziwieniem, jeśli napiszę iż wybór padł znowu na hotel sieci Accor. Nie płacą mi za recenzje. Byłoby to nieuczciwe z mojej strony. Lubię po prostu kiedy wszystko jest jak należy. A ta sieć z całą pewnością szkoli pracowników na wysokim poziomie. Znowu trafiło na hotel budżetowy ale też wyboru innego nie było. Poza tym w istocie większego znaczenia dla mnie to nie ma. Hotel Ibis Zabrze okazał się trafnym wyborem i niezniechęcony doświadczeniem z Hotelem Ibis Częstochowa dałem mu szansę.

Dojazd

Do Zabrza najlepiej dojechać samochodem. Komunikacja publiczna jest taka sobie. Dojazd to hotelu jest łatwy, choć usłany szeregiem niespodzianek związanych z zagadkowym rozmieszczeniem do prawo- i lewoskrętów w całym właściwie mieście. Niemniej, korzystając ze sprawnej nawigacji udaje się dojechać. Parking można znaleźć bez problemu. Ten tutaj występuje w dwóch opcjach. Bezpłatna kosztuje oczywiście 0 zł, płatna 15 zł na dobę. Cena zatem jest przystępna.

Pierwsze wrażenia

Po wejściu do hotelu oczywiście od razu można zobaczyć ladę recepcji. Podobnie jak w Ibisie częstochowskim po lewej stronie znajduje się restauracja z barem. Można do niej wejść również omijając recepcję. W tym hotelu wentylacja działa poprawnie i nie ma tego przyciężkiego zapachu jakiego doświadczyłem w Częstochowie. Z prawej strony, głębiej w hallu znajduje się stanowisko komputerowe z którego w razie potrzeby mogą skorzystać goście. Dalej zaś windy. Proces zameldowania przebiegł bardzo prosto. Dokonanawszy preautoryzacji karty płatniczej i otrzymaniu karty do pokoju wjechałem na odpowiednie piętro i podążyłem w odpowiednim kierunku.

Pokój

Jak zwykle pokój czysty i schludny. Dodatkowo, niewymagany w tej kategorii, zestaw do parzenia kawy i herbaty. Pozostałe wyposażenie zgodne ze standardem hotelu. Ponad ów standard wykładzina podłogowa, co jest miłe same w sobie. Widok z okna bardzo sympatyczny, bo i Zabrze to miłe w sumie miasto. Odnośnie tego, to w okolicy hotelu wszystko czego trzeba (sklepy, centrum handlowe).

Hotel Ibis Zabrze – pokój
Hotel Ibis Zabrze – pokój
Hotel Ibis Zabrze – widok z okna
Zabrze nocą

Kolacja

Pozostawiwszy w pokoju swoich rzeczy udałem się na tradycyjną kolację. IBIS BAR & RESTAURANT w Zabrzu okazał się zdecydowanie lepszy. Obiecuję, że następnym razem zamówię coś innego niż burgera. Tym razem tutejszy i-burger okazał się bardzo smaczny. Prawdziwa bułka, super sosy i sałatki. Do tego doskonałe frytki. Na deser równie doskonała szarlotka na gorąco. Mam zatem nadzieję, że to nieporozumienie w Częstochowie było wypadkiem przy pracy.

Śniadanie

Śniadanie w Hotelu Ibis Zabrze zaskoczyło nas ogromnie. Częstochowski kolega nie miał tyle szczęścia chyba do gości. Wszystkiego pod dostatkiem, bez żadnych kolejek. A na śniadanie chodzę zawsze o tej samej godzinie. Gości wieczorem widziałem mnóstwo. W każdym razie wszystko świeże, doskonałe i w wystarczającej ilości. A w szczególności

Podsumowanie + bonus

Nie oczekiwałem po tym hotelu nic więcej czego oczekuje się po dwugwiazdkowym obiekcie. Szukałem miejsca do przespania się oraz zjedzenia kolacji bez konieczności szukania tejże na mieście. Ale dostałem więcej niż oczekiwałem To właściwie dało się zauważyć już od samego początku. Prawdziwie familijna atmosfera. Jest to bardzo zaskakujące w tego typu hotelach. Każdy, ale to dosłownie każdy gość był traktowany z sympatią i równym zaangażowaniem. Było to dla mnie tak zdumiewające zjawisko, że posiedziałem w restauracji znacznie dłużej niż zwykle. Rano okazało się, że mimo innej zmiany nie zmieniło się nic w zachowaniu personelu. Zatem wniosek z tego taki, ze przykład idzie z góry. Serdeczne polecam ten hotel. Kolejna podróż niebawem. Ciekaw jestem co przyniesie tym razem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.